Najbliższa sobota i niedziele będą niezwykle ważne dla polskiego tenisa. W bydgoskiej hali widowisko-sportowej „Łuczniczka” polskie tenisistki zagrają mecz pierwszej rundy, II Grupy Światowej Fed Cup. Rywalkami będą Belgijki.
Turniej Fed Cup to najbardziej prestiżowe drużynowe rozgrywki w kobiecym tenisie. W obecnej formule rozgrywane są od 1995 roku. Od tego czasu polskie tenisistki nigdy nie grałyna szczeblu światowym. Awans do bezpośredniego zaplecza elity wywalczyły sobie w ubiegłym roku. W lutym nasze tenisistki wygrały turniej w Talinie, zaś w kwietniu pokonały w Gdyni Japonię. Decydujący o awansie do II Grupy Światowej punkt zdobyły wówczas deblistki Klaudia Jans oraz Alicja Rosolska, w singlu natomiast wystąpiły siostry Agnieszka i Urszula Radwańskie. W porównaniu do tego składy w Bydgoszczy nie zagra młodsza z sióstr Radwańskich, która ma problemy z plecami. Urszula będzie jednak dopingowała swoje koleżanki z trybun, a w składzie zastąpiła ją Marta Domachowska.
Liderką naszej reprezentacji jest oczywiście Agnieszka Radwańska, aktualnie dziewiąta w rankingu. Polka tegorocznego sezonu nie rozpoczęła nadzwyczajnie, odpadając w drugiej rundzie turnieju w Sydney (porażka z Dinarą Safiną) oraz trzeciej rundzie Australian Open (porażka z Francescą Schiavone). W reprezentacji „Isia” rzadko kiedy jednak zawodzi. Z dotychczasowych dziewiętnastu spotkań singlowych rozegranych w Fed Cup Polka przegrała tylko trzy. Pozostaje mieć nadzieje, że w Bydgoszczy jeszcze poprawi ten bilans. Z pewnością większą niewiadomą jest dyspozycja Marty Domachowskiej, która w rankingu jest w tej chwili dopiero na 135. pozycji. Warszawianka w tym roku rozegrała jak dotąd tylko jedno spotkanie, przegrywając w pierwszej rundzie eliminacji do Australian Open z Sofią Arvidsson. W Fed Cup Domachowska jak dotąd wystąpiła w czternastu spotkaniach singlowych, wygrywając osiem z nich.
Po powrocie do wyczynowego tenisa Kim Clijsters, a następnie Justine Henin tenis Belgijski ponownie urósł do potęgi. W Bydgoszczy jednak nie wystąpi ani zeszłoroczna mistrzyni US Open, ani też tegoroczna finalistka Australian Open. Nie oznacza to jednak, że Belgijki będą łatwym „łupem” dla naszych reprezentantek. Liderką zespołu belgijskiego będzie Yanina Wickmayer. 20-latka z Lier pod koniec ubiegłego roku była jedną z „bohaterek” afery dopingowej, jednak została oczyszczona z zarzutów i tegoroczny sezon rozpoczęła bardzo udanie. W pierwszym tygodniu stycznia wygrała turniej w Auckland. Do Australian Open Wickmayer musiała przedzierać się przez eliminacje. Nie zrobiło to jej jednak dużego problemu i w Melbourne osiągnęła czwartą rundę, gdzie zatrzymała ją dopiero Henin.
Najbardziej doświadczoną w Belgijskim zespole jest 24-letnia Kirsten Flipkens, notowana na 81. miejscu w rankingu WTA. W tym roku osiągnęła ona ćwierćfinał w Hobart, a w Australian Open w pierwszej rundzie uległa Henin. W Fed Cup Flipkens nie ma imponującego bilansu, w spotkaniach singlowych wygrała 7 z 21 meczy, zaś w deblu 6 z 16. Skład Belgi uzupełniają ponadto dwie nastolatki – Sofie Oyen, która wczoraj skończyła osiemnaście lat oraz niespełna 16-letnia An-Sophie Mestach.
W sobotę zmagania w hali „Łuczniczka” rozpoczną się o godzinie 15. W pierwszym meczu dnia Marta Domachowska zmierzy się z Yaniną Wickmayer, a następnie na kort wyjdą Agnieszka Radwańska i Kirsten Flipkens. Mecze niedziele zaplanowano od godziny 12. Rozegrane zostaną wówczas dwa kolejne spotkania singlowe oraz mecz deblowy. Mecz Polski z Belgią transmitowany będzie w TVP Sport.
Zwycięzca tego pojedynku zagra 24 i 25 kwietnia baraż o awans do I Grupy Światowej, zaś przegrany w tym samym czasie będzie rywalizował o pozostanie w II Grupie Światowej.
Polska – Belgia (Bydgoszcz, hala, kort twardy)
Sobota (od godziny 15:00) Marta Domachowska – Yanina Wickmayer Agnieszka Radwańska – Kirsten Flipkens
Niedziela (od godziny 12:00) Agnieszka Radwańska – Yanina Wickmayer Marta Domachowska – Kirsten Flipkens K. Jans, A. Rosolska – A. Mestach, S. Oyen
Kapitanowie: Polska- Tomasz Wiktorowski Belgia – Sabine Appelmans
Źródło: fedcup.com/sonyericssonwtatour.com/własne
Zdjęcie: fedcup.com
wyświetleń: 424
komentarzy: 0
Jeśli uważasz ten tekst za wartościowy, umieść linka na swojej stronie: